BOXER & ROTOR
TADEUSZ PAWLAK    i    RYSZARD GLEN
Specjaliści BMW R75, Zündapp KS 600 i 750

UWAGA!! KUPUJESZ WETERANA!

Tadeusz Pawlak

 

 

 Nie można ukryć, że w ostatnich latach bardzo wzrosło zainteresowanie motocyklami BMW R75 i Zündapp KS 750. I nie tylko tymi. W ostatnim czasie mamy wiele zapytań dotyczących takich klasyków jak Zündapp KS 600, KS 500, K 800, K500, BMW R12. Rośnie także zainteresowanie motocyklami produkowanymi w byłym ZSRR.

   Dla wielu osób motocykle zabytkowe są obiektem pragnień i części z nich udaje się zrealizować marzenia i nabyć upragniony pojazd. Dobrze, gdy spełnia on oczekiwaniom nabywcy. Bardzo często jednak osoba kupująca pozostająca pod wpływem silnych emocji i nie mająca przy tym doświadczenia stanowczo przepłaca.
Nasza rada:

 Uwagi, które w tym miejscu przekazujemy dotyczą w zasadzie motocykli Zündapp KS 750 i BMW R75 ale generalnie znajdują zastosowanie w przypadku zakupu każdego motocykla zabytkowego.

   Zanim kupicie motocykl zbierzcie maksimum informacji. Można je uzyskać w internecie, w dość obszernej literaturze a najlepiej wśród innych kolekcjonerów. Oni swoimi radami ostrzegą Was przed wejściem w posiadanie motocykla tylko przygotowanego do sprzedaży.

   Najlepiej jest, gdy w pełni świadomie kupimy motocykl do odrestaurowania. Mamy wtedy jasną sytuację. Za nasze około 10, czy więcej tysięcy euro mamy dobrą substancję, która będzie podstawą do prac restauracyjnych.

   Gorzej gdy kupimy tzw. odrestaurowany motocykl za 17 czy więcej tysięcy Euro. Sprzedający przedstawiał nam pojazd i zapewniał, że wszystko doprowadzone jest do kwitnącego stanu. Motocykl jest ładnie polakierowany, silnik odpala, biegi dają się przełączać. Jednym słowem jest w pełni sprawny. Dopiero w trakcie eksploatacji przekonamy się, że kilka a czasem kilkanaście tysięcy Euro zapłaciliśmy za szpachlę, która została ładnie rzucona na karoserię i dobrze przykryta lakierem. Reszta, tak naprawdę, okazuje się złomem.

   Złośliwie, mógłbym stwierdzić, że takim sprzedawcom należą się nasze podziękowania. Między innymi, dzięki nim trafiają do nas klienci i dostarczane przez nich podzespoły. Często to co ukazuje się naszym oczom wywołuje zaskoczenie a bywa często, niewymuszony śmiech.

   Demontując podzespoły stwierdzamy, że inwencja ludzka nie zna granic a wszystkie chwyt są dozwolone. Co już widzieliśmy? Koło zamachowe zespawane z wałem korbowym (gwarancja, że koło zamachowe nie poluzuje się na stożku wału korbowego), spawane zęby w kołach zębatych, rozklepane otwory osadcze łożysk, zamontowane nowe miękkie (nie hartowane) wałki i koła zębate. Można wymieniać w nieskończoność.

   Naszym klientom w takich chwilach wcale nie jest do śmiechu. W jednej chwili uświadamiają sobie, że tak naprawdę zostali wyprowadzeni w „maliny” i czeka ich spory wydatek.

   I nie można za wszystko winić tylko sprzedającego. On dostarcza towar za cenę akceptowaną przez rynek. On sprzedaje towar doliczając marżę marzeń kupującego. Przy zawieraniu transakcji sprzedający doskonale wyczuwa jakie słowne zapewnienia chce usłyszeć kupujący. Jeżeli oczekujecie, że motocykl poddany został kapitalnemu remontowi. to takie zapewnienie usłyszycie.

   Rolą kupującego jest znaleźć sposób aby skonfrontować twierdzenia sprzedawcy ze stanem faktycznym.

Jak szybko sprawdzić rzetelność słownych deklaracji sprzedającego?

W bardzo wielu przypadkach głowice nie zostają wyremontowane a jedynie doprowadzone do stanu umożliwiającego pracę silnika. Na zadane pytanie jaki jest stan głowic? otrzymamy najczęściej odpowiedź, że poddane zostały gruntownemu remontowi i często nawet z zapewnieniem, że dokonała tego fachowa, renomowana firma.

   W takim przypadku możemy oczekiwać zgody właściciela na zdjęcie pokryw zaworowych lewej głowicy. Brak takiej zgody będzie świadczył o jego nieczystych intencjach.  Po zdjęciu pokryw możemy ocenić jak został przeprowadzony remont a przez analogię, pozostałe mechanizmy motocykla.

   Najczęściej możemy stwierdzić. Dźwigienki zaworowe mają duże luzy we wszystkich kierunkach, końcówki trzpieni zaworowych są rozklepane a nakrętki śrub regulacyjnych trzymają się na resztkach gwintu. Ach, więc takie są efekty remontu generalnego.

   Co powiedział wcześniej sprzedawca? Silnik jest wyremontowany a zawory nowe. Wierzysz w to? A są przecież jeszcze inne elementy głowicy o jakości których przekonasz się po daleko idącym demontażu.

   Jakie są sprężyny zaworowe? Sprzedawca mówił, że oryginalne, w bardzo dobrym stanie. Po 60 latach w bardzo dobrym stanie? Tylko dlaczego można ugiąć zawór naciskając palcem? W przypadku nowych sprężyn nie ma na to szans.

   A w jakim stanie są gniazda zaworowe? Zostały wymienione na nowe? Czy cały motocykl został tak dobrze wyremontowany jak głowice?

   W tym momencie całe zapewnienia sprzedawcy o przeprowadzonym kapitalnym remoncie silnika, skrzyni biegów itp. możemy włożyć między bajki.

   Może, teoretycznie, zdarzyć się, że wasz oferent przeczytał powyższe uwagi i z należytą troską wyremontował lewą głowicę. Takie niebezpieczeństwo (teoretycznie) istnieje, ale jak znamy tych „restauratorów” nie czytają oni (oficjalnie) naszych informacji.

 

ZDJĘCIA

 

VIDEO