BOXER & ROTOR
TADEUSZ PAWLAK    i    RYSZARD GLEN
Specjaliści BMW R75, Zündapp KS 600 i 750

MÓJ ZÜNDAPP KS 750 (HISTORIA EKSPLOATACJI)

Tadeusz Pawlak

Od 0 do 400 km
W latach 1986-1987 przeprowadziłem restauracje mojego motocykla Zündapp KS 750. Z racji posiadania wielu dobrych i oryginalnych części, silnik zachował po remoncie oryginalny wał korbowy. Korbowody łożyskowane były igiełkami umieszczonymi w starych koszyczkach, co też i później stało się przyczyną awarii. Na początku lata 1987 roku w okolicach Łodzi przejechałem, świeżo odrestaurowanym KS 750, łącznie około 400 kilometrów.

Od 400 do 1 600 km
W lipcu, Hans-Peter Hommes, Guido Brinkmeyer i ja, wystartowaliśmy do wyprawy motocyklowej „naszego życia’” do Islandii. Niestety, tam właśnie nastąpiła typowa awaria łożyskowanych igiełkami korbowodów i ostatnie 300 kilometrów wyprawy musiałem odbyć jako pasażer motocykla Guido. Mój Zündapp KS 750 ostatnie kilometry podróżował ciężarówką, która dostarczyła go do portu w Seydesfiudor.

Od 1 600 do 45 000 km
W tamtym czasie Peter Hommes zaczął montować w silnikach Zündappa KS 750 pierwsze zestawy łożyskujące korbowody panewkami. U nas, w Polsce, nie mieliśmy wtedy możliwości dobrego wyremontowania silnika KS 750. Po awarii mojego silnika w Islandii i po tym jak mogłem wtedy zaobserwować idealną pracę silników z łożyskowanymi panewkami korbowodami w motocyklach Guido i Petera, przeprowadziłem generalny remont mojego silnika. Korbowody naturalnie otrzymały panewki.

Silnik
Ponad 40 000 kilometrów pokonał mój motocykl, ciągle z tym samym silnikiem. Poza normalną obsługą wystąpiły następujące awarie:
Po przejechaniu 22 500 kilometrów musiałem wymienić przepaloną uszczelkę prawej głowicy.
Po 38 000 kilometrów w lewej głowicy uległ nadpaleniu zawór wydechowy. Głowicę wymontowałem i od nowa całkowicie wyremontowałem.
Silnik poddymia czasami przy dużym obciążeniu, potrzebuje trochę więcej oleju niż inne motocykle. Tym niemniej jest w dalszym ciągu bardzo silny i mój KS 750 jest ciagle najszybszą maszyną spośród biorących udział w naszych wyprawach.
Może przyczyna dobrej kondycji mojego silnika tkwi w tym, że jak żartem, stwierdzają moi koledzy, jestem zbyt leniwy i nie reaguję natychmiast na każdy obcy szmer w silniku. To jest tylko ich zdanie wynikające może z odrobiny zawiści (dlaczego on nic nie robi?). Ja natomiast wiem jedno. Mój KS 750 ma bardzo dobry silnik.

Skrzynia biegów
W 1986 roku odrestaurowałem skrzynię biegów wstawiając wszystkie nowe części zakupione w firmie Petera Hommesa. Obecnie, po przejechaniu około 45 000 kilometrów, zaczął, pod obciążeniem, wyskakiwać drugi bieg. Skrzynię biegów rozebrałem. Przyczyna niedomagania tkwiła w zużyciu kłów przesuwki i koła drugiego biegu. Wymieniłem przesuwkę, koła zębate pierwszego i drugiego biegu oraz wszystkie łożyska.

Napęd tylnego koła
Oryginalny napęd tylnego koła był w bardzo dobrym stanie. Po przejechaniu 38 000 kilo- metrów poluzował się kieliszek sprzęgający na wałku ataku. Po powrocie z wyprawy wymon-towałem z motocykla cały mechanizm i rozebrałem. Stwierdziłem przy tym, że na wałku ataku trzy zęby mają wyraźne wyszczerbienia. Wymieniłem talerz wraz z wałkiem ataku. Naturalnie także wszystkie łożyska zostały wymienione. Okazało się także, iż wielowpusty w kieliszkach sprzęgających były już w bardzo złym stanie. Także one zostały wymienione na nowe.

Iskrownik
Mojego Zündappa KS 750 wyposażyłem w iskrownik firmy Bosch. Przed zamontowaniem poddałem iskrownik kompletnej renowacji i do dzisiaj nie mam z nim najmniejszych kłopotów. Dokonałem tylko przed kilku laty kontroli punktu zapłonu i jego korekty.

Gaźnik
Mój oryginalny gaźnik Solex BFR 30 od samego początku sprawiał kłopoty. Nie można było idealnie ustawić wolnych obrotów. Po około 14 000 kilometrów dokonałem remontu gaźnika. Zlikwidowałem luz na osi przepustnicy (nowa nadwymiarowa oś) i wymieniłem na nowe wszystkie dysze.

Filtr powietrza
Oryginalny Wirbelluftfilter (wirowy filtr powietrza) wytrzymał tylko około 5 000 kilometrów. Wtedy to na skutek korozji rozszczelniła się komora podgrzewacza i silnik zaczął zasysać gazy spalinowe.
Zainstalowałem nowy wirowy filtr powietrza a stary umieściłem na poczesnym miejscu, na półce.

Prądnica
Pierwsze 10 000 kilometrów było prawdziwą katastrofą. Ustawicznie występowało niedo-ładowanie akumulatora. W końcu przewinąłem wirnik, a prądnica otrzymała nowe szczotki i nowe cewki wraz z nowym elektronicznym regulatorem napięcia. Od tamtej chwili mam spokój a inaczej mówiąc mam zawsze dobre światło.

Widelec
Początkowo (do około 6 000 kilometrów) jeździłem z widelcem, z którym nic nie zrobiłem. Jednak często przy pokonywaniu przeszkód przedni błotnik, na skutek złego działania elementów resorujących, ulegał dobijaniu. Widelec poddałem kompletnej regeneracji. Po 38 000 kilometrów musiałem wymienić sprężyny główne, gdyż stały się zbyt miękkie.

Koła
Do dnia dzisiejszego wymieniłem trzy razy komplety łożysk we wszystkich kołach.

Poza tym wymieniłem następujące części:
Uszkodzenia będące skutkiem ostrej jazdy terenowej: przedni tłumik, rura wydechowa, tłumik tylny, lewy podnóżek kierowcy, uchwyt puszki na koszu.

Poza tym:
Wymienione lusterko, 5 kompletów opon, pokrycie siedzenia FRAMO uległo pęknięciu ale udało mi się je skleić, pęknięty uchwyt siedzenia kierowcy, dwa razy oś przednia silnika z trzpieniem kulistym, wymieniony kompletny układ hamulcowy.

Od 1986 roku do dzisiaj wraz z moim Zündappem KS 750 wziąłem udział w następujących podróżach:
– 1x Wokół Islandii 1987, sześć tygodni
– 2x Kristall Rallye w Norwegii 2 tygodniowe zimowe wyprawy
– 1x „Spotkanie z przeszłością” w Norwegii 3 tygodniowa letnia wyprawa
– 1x Piacenza we Włoszech w tym 2 tygodnie jazdy po Alpach
– 12x Terenowe rajdy po Pirenejach (patrz film video)

Mój KS 750 nie wygląda co prawda jak świeżo odrestaurowany, ale jest za to całkowicie godny zaufania pod względem swojej sprawności technicznej.

 

 

ZDJĘCIA

 

VIDEO