Marzenie kolekcjonera

 

Tadeusz Pawlak

Marzenie kolekcjonera

Raj, eden, paradise, arkadia, paraibo.

Takich słów zapewne użyje każdy, kto zobaczy umieszczone niżej zdjęcia. Przecież każdy miał lub jeszcze ma marzenie, że gdzieś jest garaż z zawalonym dachem, który w dalszym ciągu dobrze ochrania znajdujący się pod nim motocykl. Najlepiej, aby było to BMW R75 lub Zündapp KS 750. Motocykl do tego ma być w absolutnie oryginalnym stanie. Wystarczy tylko trochę pogrzebać przy „technice” i świat należy do nas.

Widzimy od strony pola częściowo zawaloną stodołę. Właściciel wspomina, że w dawnych czasach dziadek interesował się motoryzacją, ale do dzisiaj właściwie nic z tego nie pozostało. Może jakieś resztki są w tej zawalonej stodole. Zgadza się na dokonanie przeglądu stodoły. Z pozoru widać tylko wymieszane z deskami siano. Pół godziny pracy przy przerzucaniu śmietniska bardzo zniechęca. Nagle hurra. Coś tam pod spodem jest. No jest motocykl i mnóstwo części zamiennych. Marzenie się spełniło.

Dodatkowo jeszcze właściciel nie miał pojęcia o realnej wartości pojazdu i części. Sprzedał dużo poniżej wartości. Mieliśmy dużo szczęścia. Nie dość, że znaleźliśmy wymarzony motocykl to jeszcze zapłaciliśmy bardzo mało.

Takie lub bardzo podobne opowiadania krążą wśród poszukiwaczy zabytkowych motocykli (samochodów zresztą też) i dotyczą zazwyczaj odległej przeszłości. Jak ulał pasują słowa rozpoczynające każdą baśń „bardzo, bardzo dawno temu …”.

Niekoniecznie musi to być tylko odległa przeszłość. Dzięki naszemu koledze Maćkowi Stapf przenosimy się do współczesnego ziemskiego, kolekcjonerskiego raju.

To są wszystko zdjęcia z dnia dzisiejszego!

Tak, więc do dzieła!

Stare garaże, piwnice i stodoły czekają na odkrywców…